Od 1995r. prowadzę w PSM I-stopnia w Myśliborzu klasę fortepianu. W nauczaniu zawsze najważniejszym wydawało mi się nawiązanie dobrych relacji z uczniem, zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa, stworzenie klimatu zaufania i wzajemnej życzliwości. Tylko wówczas, gdy dziecko dobrze czuje się na zajęciach, gdy w każdym momencie może być sobą, rozwija się na miarę swoich możliwości.

 

Wszystkie dzieci uczące się w naszej szkole mają podstawowe predyspozycje muzyczne jak dobry słuch i poczucie rytmu, ale to przecież tylko „wejściówka” do świata muzyki. Dopiero podczas zajęć okazuje się, kto ma tę wyjątkową wrażliwość na dźwięk, na piękne, naturalne wykończenie frazy, kto ma to wyczucie czasu muzycznego, tę bystrość pozwalającą szybko kojarzyć, porównywać i wyciągać wnioski, kto ma tę elastyczną, podatną rękę, wreszcie kto ma w sobie tę wytrwałość i cierpliwość do systematycznej pracy, bez której nikt nie zostanie genialnym pianistą. Tak wiele musi się złożyć na to, by osiągnąć sukces.

 

Ale sukces to nie tylko wygrana w konkursie. To cieszy, ale szybko uchodzi w zapomnienie. Są jednak jeszcze te sukcesy, które dzieją się na co dzień w czterech ścianach mojej klasy. Gdy znajdujemy rozwiązanie jakiegoś problemu, gdy zaczyna wychodzić coś, co długo nie wychodziło, gdy widzę radość dziecka. Gdy jeszcze niedawno nie znało nut, a teraz tak pięknie gra. To daje mi ogromną satysfakcje, dlatego właśnie tak bardzo kocham moją pracę.

 

 

 

Magdalena Wachowicz